Mini-poradnik: Zimą częściej sprawdzaj stan klocków hamulcowych

Rowerowi kurierzy zwykli mawiać, że kto hamuje - nie wygrywa. Zimą warto się do tych rad stosować. Ale uwaga poświęcona hamulcom i tak się opłaci.

Właściciele rowerów miejskich i części składaków w zasadzie nie mają czego się bać - hamulce bębnowe, torpedo oraz rolkowe nie wymagają zimą żadnych specjalnych zabiegów (choć te ostatnie warto regularnie smarować). Także posiadacze rowerów zatrzymywanych z użyciem tarcz mogą spać spokojnie - poza okazjonalnym czyszczeniem w zasadzie nie muszą wiele robić.

Najgorzej mają właściciele rowerów z hamulcami obręczowymi (np. v-brake, cantilever). Dlaczego? Winna jest woda, błoto pośniegowe i sól, którymi non stop ochlapujemy sobie obręcze. Woda wraz z brudem tworzy ona doskonałą pastę ścierną, która powoduje przyśpieszone zużywanie się klocków hamulcowych.

Dlatego rower z tego typu hamulcami warto regularnie myć (najlepiej czystą wodą), pomoże także przetarcie szmatą. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na obręcze i hamulce. Im mniej na ich brudu, tym wolniej będą się zużywały.

Równie dobrym pomysłem jest częste sprawdzanie stanu klocków hamulcowych. Można to zrobić samemu w bardzo prosty sposób. Rozpinamy hamulec (pierwsza czynność jaka jest wykonana na filmiku poniżej) i oglądamy klocki od strony, którą stykają się z obręczą. Jeżeli na ich powierzchni widać równomierne zużycie oraz nacięcia - wszystko jest w porządku. Jeżeli klocek jest starty na tyle, że nacięć już nie widać, albo jest starty nierównomiernie (np. tylko z góry) - lepiej klocki wymienić. Jak to zrobić, można zobaczyć np na tym filmiku:

Klocki to bardzo niewielki koszt - od 5 do 20zł za komplet na koło. Ich wymiany, przy odrobinie wprawy, można dokonać samodzielnie w kilka minut (potrzebny jest klucz imbusowy 5 mm lub rzadziej płaski klucz 10mm). Za to spóźnienie z ich wymianą może być już dla rowerzysty kosztowne. Gdy skończy się okładzina hamulcowa, hamować będziemy trąc metalowym elementem klocka o obręcz (zwykle aluminiową). Efektownych iskier nie będzie, ale stal, twardsza od aluminium, szybko zniszczy obręcz. A jej wymiana to już koszt (wraz z przeplataniem koła) od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych.

Dlatego też zimą najlepiej słuchać rad kurierów. Im mniej hamujemy, tym mniejsze znaczenie ma nasz typ hamulców oraz czystość układu. Gdy nie hamujemy, nic się nie zużywa, ani nie wyciera. W dodatku jeżdżąc płynnie, nie narażamy się na ewentualny poślizg.

Rafał Muszczynko