Amortyzowane nowości od Meridy

Full suspension - to hasło przyświecało projektantom Meridy przy tworzeniu modeli na nowy sezon. W kolekcji MTB pojawią się 2 nowe rowery z pełnym zawieszeniem - Ninety Six i odświeżony One Twenty (w dwóch wariantach).

Pod koniec maja odwiedziliśmy niemieckie Albstadt - miasto położone w Jurze Szwabskiej, będące gospodarzem Pucharu Świata XC. Oprócz podziwiania najlepszych kolarzy górskich świata mieliśmy okazję pojeździć najnowszymi modelami "górali" Meridy. Rowery te - przeznaczony do XC  - full Ninety Six i prezentowany w dwóch wersjach wyposażenia allrounder One Twenty - znajdą się w przyszłorocznej kolekcji tajwańskiego producenta (premiera na jesieni tego roku). Sprawdziliśmy je na kamienistych zjazdach, stromych podjazdach i szybkich singlach. Przeczytajcie, jak prezentują się te w pełni amortyzowane, karbonowe pożeracze kilometrów.

Merida Ninety Six 2015 - wielki powrót

Może pamiętacie Meridę Ninety Six sprzed 7-8 lat? Rower z lekką, karbonową ramą i tylnym amortyzatorem, umieszczonym pod górną rurą ramy, cieszył się wówczas sporą popularnością. Ten maratoński full z niecałymi 100 mm skoku wreszcie doczekał się swojego nowego wcielenia.

Merida Ninety six 2015Fot. Daniel Geiger

W rowerze zastosowano najnowocześniejsze rozwiązania techniczne - wewnętrzne prowadzenie przewodów, napęd 1x11, widelec upside-down. Głównym zastosowaniem, o którym myśleli projektanci nie były maratony, ale techniczne XC. Dlatego właśnie w stosunku do poprzednika zmianie uległa geometria - rower jest krótszy i bardziej zwrotny. Konstruktorom udało się wyeliminować bolączkę starego Ninety Sixa - inną pracę zawieszenia w różnych rozmiarach rowerów. Wynikało to z zależnego od rozmiaru kąta górnej rury ramy (a wiec różnego kąta mocowania dampera). W nowym rowerze rura ma stałe nachylenie niezależnie od rozmiaru, brak więc negatywnego wpływu jej geometrii na pracę zawieszenie.

Merida Ninety six - damperfot. Daniel Geiger

Od rozmiaru ramy zależy za to rozmiar kół - w "S-kach" dostępne są tylko koła o średnicy 27,5 cala, w "L-kach" i "XL-kach" montowane są koła w rozmiarze 29 cali. W przypadku rozmiaru "M" Merida pozostawiła wybór użytkownikowi. Takie rozwiązanie zastosowano we wszystkich nowych modelach.

Osprzęt roweru to hi-end - amortyzator RS-1, napęd Sram XX1, hamulce Sram Guide. Na takim właśnie rowerze team Merida Multivan startuje w tegorocznym Pucharze Świata. Póki co z dobrymi wynikami - Gunn Rita Dahle Flessja była dwukrotnie na podium, Jose Antonio Hermida również meldował się w czołówce.

Merida One Twenty 2016

Swojego sztandarowego fulla do maratonów i turystyki Merida przygotowała w dwóch wariantach - lżejszym, wyścigowym i cięższym, nastawionym nieco bardziej grawitacyjnie.

Merida One Twenty 2015fot. Daniel Geiger

Bazą dla obu wersji jest ta sama rama - karbonowy przód i aluminiowy tylny trójkąt. Podobnie jak w Ninety Six wielkość kół zależy od rozmiaru ramy. Widać wyraźnie, że wyposażenie rowerów przemyślano i dopasowano do ich zastosowania. Wersję „maratońską wyposażono w napęd Shimano XT 2x10 i amortyzator Rock Shox Revelation z manetką na kierownicy, natomiast wariant „zjazdowy” uzbrojono w korbę z jedną tylko zębatką, bardziej pancerny amortyzator RS Pike oraz regulowaną sztycę. Zwłaszcza ten ostatni element zachęca, by odważyć się na więcej podczas zjazdów. Błyskawiczna zmiana geometrii i mkniemy w dół jak błyskawica, na dole sztyca w górę i jesteśmy gotowi do podjazdu. Bardzo wygodne rozwiązanie.

Merida One Twenty 2015 - manetkafot. Daniel Geiger

Oczywiście podział na wariant „maratoński” i „zjazdowy” jest umowny - niebieski One Twenty absolutnie nie jest maszyną do DH. Na obu rowerach da się podjeżdżać, oba dają radość ze zjazdów. Dwa warianty pozwalają jednak lepiej dobrać sprzęt do naszego stylu jazdy.

Merida One Twenty 2016fot. Daniel Geiger

Oba modele - Ninety Six i One Twenty dostępne będą na jesieni tego roku w ramach kolekcji 2016, wtedy też przedstawimy obszerne testy obu modeli.

Więcej o: