Nowy światowy rekord prędkości na rowerze - 133,78 km/h

Do niedawna rekord prędkości należał do Kanadyjczyka, Sama Whittinghama startującego na konstrukcji Varna Tempest. Wynosił 133,284 km/h i od 2009 roku był poza zasięgiem pretendentów... aż do teraz.

14 września 2013, na dwustumetrowym odcinku pomiarowym w Battle Mountain Newada, Sebastiaan Bowier na konstrukcji VeloX3 osiągnął średnią prędkość  jazdy133,78km/h. Prędkość osiągnięta przez Sebastiaana jest o całe 0,6 km/h większa niż dotychczasowy rekord świata.

Sebastiaan Bowier, zanim wjechał na odcinek pomiarowy, przez 8 kilometrów rozpędzał swój rower od zera do maksymalnej prędkości. Zgodnie z wymaganiami, w kolarzowi rozpędzaniu jednośladu nie mógł pomagać silnik, ani inny pojazd.

Po przejechaniu odcinka pomiarowego, ostatnim wyzwaniem było bezpieczne zatrzymanie roweru. VeloX3, podobnie jak większość rowerów budowanych do bicia rekordów, po zatrzymaniu się w klasyczny sposób, po prostu by się przewrócił, gdyż siedzący w nim kolarz jest zamknięty w obudowie i nie ma możliwości podeprzeć się nogą o ziemię. Rower musiał zostać "złapany" przez ekipę techniczną.

Rower Sebastiaana - VeloX3 - to w pełni obudowany rower poziomy. Skonstruowany przez studentów i naukowców z dwóch uniwersytetów - Delft University of Technology i VU University Amsterdam - jednoślad jest tak zoptymalizowany pod kątem aerodynamiki, że opory powietrza jakie stawia podczas jazdy stanowią ledwie 1/10 oporów zwykłego roweru. Dzięki doskonałości aerodynamicznej zaledwie 500W mocy generowane przez nogi kolarza (czyli 0,68 KM - stukrotnie mniej niż moc silnika niewielkiego auta!) wystarcza do osiągnięcia tak wysokiej prędkości jazdy. Gdyby tak niskie opory powietrza osiągały współczesne samochody, przejechanie kilku tysięcy kilometrów na jednym litrze paliwa nie byłoby niczym zaskakującym.

Co ciekawe, kokpit, w którym zasiada rowerzysta napędzający pojazd, nie posiada szyby przez którą cyklista mógłby obserwować drogę. Rowerzysta jadący rowerem musi polegać na niewielkiej kamerce zamontowanej na wysięgniku nad rowerem. Trasę obserwuje na monitorze zamontowanym wewnątrz aerodynamicznej obudowy.

Więcej informacji (po angielsku) o biciu rekordu znajdziecie TUTAJ.

Rafał Muszczynko