Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

04.03.2016 11:01

O jeden standard za daleko

      Jak zapewne wiecie pierwszego marca odbyła się pierwsza tura konsultacji społecznych dotyczących standardów rowerowych dla Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego. Dokument ten ma w życzeniu ratusza zastąpić obowiązujące dziś i uważane za dosyć dobre Standardy rowerowe. Gwoli wyjaśnienia chodzi o dokument, który jako prawo miejscowe będzie obowiązkowy także dla włodarzy kilkudziesięciu sąsiednich gmin na terenie Mazowsza podczas tworzenia infrastruktury rowerowej.

        Spotkanie rozpoczął przedstawiciel zespołu rowerowego Zarządu Dróg Miejskich. Całe spotkanie przebiegało, jak na towarzyszącą mu atmosferę naprawdę niezwykle spokojnie i merytorycznie. Nie zmienia to faktu, że w jego trakcie projekt proponowany przez zwycięską w przetargu firmę z Krakowa został dosłownie starty i zmiażdżony z ziemią.

      Wszyscy uczestnicy Masy i czytelnicy naszej strony oraz fanpaga, doskonale znają nasze stanowisko w tej sprawie. Naszym zdaniem jest to bubel, który mieszkańców Warszawy cofnie o dekadę i dosłownie na pokolenie zablokuje rozwój prawidłowej infrastruktury w wielu podwarszawskich gminach.

    Pomijam w tym momencie fakt, że nazywanie tego "konspektu" projektem dokumentu mającego zostać prawem lokalnym, jest niezwykłym eufemizmem. Pomijam w tym miejscu wszystkie popełnione w nim oczywiste błędy i niedociągnięcia w celu przywołania kilku konkretów.

Projekt ten nie gwarantuje że powołane do jego stosowania jednostki samorządowe rzeczywiście stworzą prawidłową infrastrukturę rowerową. Projekt tego dokumentu mającego stanowić przyszłe prawo miejscowe, jest bowiem luźnym zbiorem zaleceń - w którym zalecenie oznacza brak obowiązku. Naszym zdaniem jest to jedynie w pośpiechu przygotowany konspekt. Powyższe stwierdzenie jest tym bardziej groźne, że będzie on realizowany przez podmioty które dotychczas z tworzeniem infrastruktury rowerowej nie miały nigdy do czynienia. Gwarantuje to stworzenie niezliczonej ilości bubli, które skutecznie zniechęcą do korzystania z roweru tak doświadczonych rowerzystów, jak i również osoby które chciały by zacząć korzystać z tego środka transportu.

    Jednakże dla mnie, mieszkańca Warszawy najważniejsze jest jednak że ten tak zwany projekt prawa miejscowego nie tyle zahamuje tworzeniem nowej infrastruktury, ile cofnie nas 1000 kroków w tył z jej jakością. W projekcie tego proponowanego aktu prawnego usunięto bowiem szereg obowiązujących dotychczas korzystnych dla transportu rowerowego norm, a nawet uznano niektóre za szkodliwe i zbędne. Wyliczenie ich wszystkich zajęłoby zbyt wiele cennego czasu naszych czytelników. Przedstawimy je osobno już wkrótce – jest tego tyle że sami nie nadążamy notować. [edit] - jest już tutaj ;)

    W trakcie dyskusji z ust mojego kolegi, reprezentującego zaprzyjaźnione z nami Zielone Mazowsze padło pytanie, dlaczego nie możemy przyjąć standardów uchwalonych w Poznaniu, które pod względem merytorycznym uchodzą za najlepsze w Polsce. Jak też stwierdził jeden z uczestników - dokument będący normą prawną nie korzysta z ochrony praw autorskich, czego świetnym przykładem mogą być Łódzkie standardy rowerowe żywcem przeklejone z obecnych Warszawskich (jest w nich nawet mowa o Stacjach Metra). Przyznam, że osobiście podtrzymuje to stanowisko, bo nic więcej oprócz wywalenia tego projektu do kosza zrobić się niestety nie da. Co więcej uważam, że nowy projekt standardów powinien być rozwinięciem już obecnego dobrego dokumentu.

    Pragniemy podziękować wszystkim uczestnikom i przypominamy o następnym spotkaniu, które odbędzie się 8 marca o 17.30 w Centrum Społecznym na ul. Paca 40.

Pozdrawiam Tomek Przygoda Warszawska Masa Krytyczna

Czytaj więcej na blogu warszawska_masa_krytyczna.

Zobacz także

O autorze masa.waw.pl

avatar

Warszawska Masa Krytyczna jest to przejazd pojazdów napędzanych siłą ludzkich mięśni, odbywający się w ostatni piątek każdego miesiąca, bez względu na pogodę i porę roku, o godzinie 18:00 na Placu Zamkowym w Warszawie. Jest to impreza niekomercyjna, organizowana przez wolontariuszy chcących aby Wars...