Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

05.01.2016 17:53

Międzynarodowa teleportacja

Czy 130 metrów to dużo? OK, wiadomo, zależy od kontekstu. No więc spróbujmy doprecyzować — jeśli zestawimy te 130 metrów z prawie pięcioma kilometrami nowej infrastruktury rowerowej wzdłuż Alei Stanów Zjednoczonych to oczywiście będzie mało. Malutko wręcz. Ale jeżeli ten krótki odcinek to zagadka / zachęta do teleportacji / łamania prawa (niepotrzebne skreślić), to może warto mu się przyjrzeć.

Wyobraźmy sobie więc, że jedziemy ul. Międzynarodową (biała strzałka) i chcemy dojechać do nowo powstałego ciągu wzdłuż Alei. Znaki pionowe już na niej są (przynajmniej tym miejscu), czyli trasa przygotowana na przyjęcie rowerzystów. Tylko… właściwie to jak się tam dostać? Bo oto, gdy mijamy ul. Brazylijską, nagle wyrasta przed nami znak „zakaz wjazdu rowerów”. A DDR-ki nawet jeszcze nie widać zza zaparkowanych samochodów.

Aha, czyli jazda dalej po jezdni byłaby nieprzepisowa. To może na chodnik? Najbliżej jest ten po prawej. Innego sposobu nie ma, trudno, wjeżdżamy przy przejściu dla pieszych (wcześniej i dalej jest krawężnik).

Jeśli pogoda jest normalna, nie towarzyszy się dziecku, zasadniczo rowerzyście wolno jechać chodnikiem (ustępując pieszym, naturalnie), jeśli są spełnione jednocześnie trzy warunki:brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego,chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym).

Jak to wygląda w tym miejscu? Punkt 1. — odhaczony, infrastruktura rowerowa to dopiero za te ponad sto metrów. Punkt 2. — może by i chodnik miał dwa metry, ale parkujące samochody zostawiły znacznie mniej miejsca. Czyli są wątpliwości. Punkt 3. — odpada. Na jezdni obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/godz. (znosi je znak dopiero bezpośrednio przed Al. Stanów Zjednoczonych).

 

Może sytuacja po drugiej stronie ulicy będzie lepsza?  Przeprowadzamy (niezbyt to wygodne, ale trudno) rower i sprawdzamy. Brak infrastruktury — bez zmian. Szerokość chodnika — fakt, jest szerzej (chociaż auta robią, co mogą). Ograniczenie prędkości na sąsiedniej jezdni — oczywiście bez zmian. Czyli nadal jesteśmy na nielegalu.

 

I tak wracamy do punktu wyjścia. Do pytania, co ma zrobić rowerzysta? Opcji jest kilka…

Rozwiązanie prawie idealne: teleportacja.Rozwiązanie nieprzepisowe nr 1: jedziemy jezdnią mimo zakazu.Rozwiązanie nieprzepisowe nr 2: jedziemy chodnikiem po prawej stronie.Rozwiązanie nieprzepisowe nr 3: jedziemy chodnikiem po lewej stronie.Rozwiązanie nieżyciowe: szukamy przesmyków między blokami.Rozwiązanie ekstremalnie nieżyciowe: prowadzimy rower po chodniku.Rozwiązanie sensowne: apelujemy o przestawienie znaku zakazu!

Bo przecież tak naprawdę cieszymy się, że powstał nowy, potrzebny kawałek infrastruktury. Będzie teraz łatwiej, sprawniej, bezpieczniej. Tylko byle się na niego dostać, prosto, bez łamigłówek… 

 

 napisała: Klara Naszarkowska

Czytaj więcej na blogu warszawska_masa_krytyczna.

Zobacz także

Komentarze (5)

  • joe_brody

    Oceniono 2 razy 2

    Ja widziałem we Wrocławiu nieco subtelniejszą trasę rowerowo-teleportową: wzdłuż jednokierunkowej ulicy drogę dla pieszych i rowerów, która mniej więcej w jej połowie znika i zamienia się w zwyczajny chodnik. Rowerzyści podróżujący 'pod prąd' mają do wyboru złamanie prawa, czyli dalszą jazdę chodnikiem, albo teleportację. Ulica nazywa się Widok (dobra nazwa, nadaje się głównie do patrzenia na nią) i położona jest w ścisłym centrum, na przedłużeniu ul.Szewskiej...

  • cin1977

    Oceniono 1 raz 1

    Pozostaje pytanie PO CO w ogóle tam ten zakaz? Nie znam tego miejsca, ale wygląda to jak trochę szersza uliczka osiedlowa, stawianie tam zakazu jest w zasadzie bez sensu...

    • arronia

      Oceniono 2 razy 0

      Bo ta uliczka prowadzi do Al. Stanów Zjednoczonych, na których jest zakaz poruszania się rowerem. Tylko że znak stoi o ponad sto metrów za wcześnie.

    • cin1977

      Oceniono 2 razy 2

      @arronia
      No ok, tylko to o tyle bez sensu, że jak widzę na zdjęciu, wzdłuż Al. Stanów Zjednoczonych biegnie DDR.

  • bimota

    Oceniono 4 razy 0

    A DLACZEGO PRZESTAWIENIE A NIE WYWALENIE ?? BANDA LEWAKOW... JEST JESZCZE JEDNO ROZWIAZANIE - UZNAC, ZE TO NIE CHODNIK...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

O autorze masa.waw.pl

avatar

Warszawska Masa Krytyczna jest to przejazd pojazdów napędzanych siłą ludzkich mięśni, odbywający się w ostatni piątek każdego miesiąca, bez względu na pogodę i porę roku, o godzinie 18:00 na Placu Zamkowym w Warszawie. Jest to impreza niekomercyjna, organizowana przez wolontariuszy chcących aby Wars...