Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

06.11.2016 16:04

Podłódzkie drogi rowerowe: Zgierz - nowe buble i sierżanty

Już trzeci raz opisuje infrastrukturę rowerowa Zgierza. Przyrost tym razem jest spory - szkoda tylko, że w większości są to buble.

1. Zacznę od ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż Tuwima. Dwukolorowy chodnik, o którym wspomniałem w części pierwszej, jednak postanowiono oznakować. Wjazdu przy Gałczyńskiego oczywiście nie ma, ale kilkadziesiąt metrów dalej można skorzystać z wjazdu w uliczkę osiedlową. Dobrze, że dopiero w tym miejscu znajduje się na jezdni znak B9. Na pewien plus zasługuje też zrobienie wspólnego CPR zamiast upychania dwukierunkowego ruchu rowerowego na zbyt wąskiej części jednego koloru (1,5m), takie szczęście w nieszczęściu.

 

Powstały nawet przejazdy rowerowe, co prawda czasem z odgięciami, ale widać że się starali.

CPR kończy się przed zakrętem w Staffa, dalsza część dwukolorowego chodnika zwęża się do ok. 2m i jest to zbyt mało na ruch rowerowy.

2. Dobudowano fragment DDR przy zakręcie Staffa / Parzęczewska, łączący się z istniejącą wcześniej DDR wzdłuż Parzęczewskiej. Niestety kostka od nowości nie jest równa i miejscami klekocze (brak piachu). Obecność materiałów budowlanych świadczy, że może będą budować jeszcze dalej.

3. Najgorzej dzieje się z drugiej strony Parzęczewskiej. Istniejący wcześniej "punkt teleportacyjny" zlikwidowano, nakazując jazdę po starym nierównym chodniku.

A wystarczyłoby zamiast odcinka w szczerym polu, wybudować tutaj DDR z prawdziwego zdarzenia. Napisałem zlikwidowano? Błąd, przesunięto o kilkadziesiąt metrów. Przejazdy z sygnalizacją świetlną jak widać przerastają zgierski zarząd dróg, teraz sobie uświadomiłem że nie ma tam ani jednego!

A wystarczyło zastosować wspólną blendę sygnalizatora i wykroić kawałek z szerokiego przejścia dla pieszych, tak jak to zrobiono na skrzyżowaniach bez sygnalizacji.

Dalsza część horroru: połamany chodnik, monstrualne krawężniki, dobrze że chociaż są przejazdy (i to czerwone).

Koniec bubla przy Wspólnej i zauważalny plus: przejazd odsunięty od jezdni w celu ułatwienia skrętu we Wspólną. Jest i tabliczka ze strzałką.

4. Dalej wzdłuż Wspólnej, Bazylijskiej, Gołębiej i Kościuszki mamy " sierżanty", prawdopodobnie w przyszłości powstanie coś po drugiej stronie Łęczyckiej i doprowadzi rowerzystów do wspomnianego w części drugiej DDR wzdłuż stawów. I o ile w tym kierunku szlakowi wyznaczonemu po spokojnych uliczkach z dobrym przeważnie asfaltem nie można nic zarzucić, a za tabliczki wskazujące szlak należy wręcz pochwalić, o tyle w przeciwnym kierunku jest gorzej.

Kościuszki:

Bazylijska:

I wreszcie strzałka kierująca w stronę Parzęczewskiej.

Ale którędy? Po Zawadzkiej - uliczce bez asfaltu? A wystarczyłoby zrobić kontraruch na Wspólnej.

Podsumowując: intencje połączenia Osiedla 650-lecia ze stawami były dobre. Wykonanie tragiczne.

Czytaj więcej na blogu W Łodzi na siodełku.

Zobacz także

Komentarze (3)

  • tc2

    Oceniono 1 raz 1

    screw it! dziś byl wyrok ws. apelacji zabójców z Pabianic, a wy z Lodzi i polskanarowery jako calość..
    OLEWACIE

    gratulacje

  • uthark

    0

    Podobne buble znajdziesz też w Grudziądzu. Jak widać, w Zgierzu też robi się pseudoinfrastrukturę rowerową, której jedynym celem jest wyrzucenie rowerzystów z jezdni, żeby nie przeszkadzali kierowcom. Przedstawiona powyżej infrastruktura jest wręcz zagrożeniem dla bezpieczeństwa rowerzystów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX