Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

02.11.2012 10:41

Tego nie dowiesz się na kursie na prawo jazdy: Kierowcy są ślepi!

Trochę się zasmuciłem, gdy Olivier Schneier na swoim blogu poruszył temat martwych stref wokoło pojazdów. Jest to bowiem jeden z tych tematów, które pokazuje opowiadając o tym jak nieżyciowe są dzisiejsze szkolenia kierowców i jak bardzo skupiają się na literze prawa, a nie na współżyciu i zrozumieniu na drodze.

Zwykle w martwych strefach mówi się jedynie przy temacie ciężarówek i na szczęście Olivier też pod tym kątem napisał. Dzięki temu ja mogę jeszcze coś dodać do tematu w temacie całkiem niewielkich aut, z całkiem niewielką widocznością.

Na skrzyżowaniu:

Weźmy taki oto przykład. Rowerem zbliżamy się do skrzyżowania, całkiem małego, gdzieś na bocznych uliczkach o niewielkim ruchu. Z naszej lewej nadjeżdza auto, które ma nas po swojej prawej stronie. Mamy wiec pierwszeństwo. A ten @#$%^&* wjeżdża na skrzyżowanie, wprost nam pod koła. Złośliwy jeden, cham. Albo ślepy...

No właśnie, ślepy. Wiecie co w takiej sytuacji może być widać zza kierownicy samochodu? To:

Jeżeli prędkość auta i roweru będzie odpowiednia, rowerzysta przez cały czas może być schowany dokładnie za przednim słupkiem i lusterkiem kierowcy, w tak zwanej martwej strefie.

Co robić jadąc rowerem? Wypatruj twarzy kierowcy. Jeżeli jest schowana za słupkiem, facet na pewno Cię nie widzi. Jeżeli jest widoczna, a facet patrzy na Ciebie najprawdopodobniej Cię widzi. Gdy nie jesteś pewny, na wszelki wypadek możesz użyć sygnału dźwiękowego (dzwonka, a lepiej gwizdka lub trąbki etc).

Co robić w aucie? Czy któregokolwiek kierowcę uczono na kursie, by w takiej sytuacji obejrzeć się dwa razy, a najlepiej jeszcze na sekundkę pochylić się w stronę kierownicy (zmienić pozycję głowy wzgledem słupka)? Nie, a przynajmniej nie w Polsce, bo na Zachodzi jednak o martwych strefach się mówi:

Ciekawe kiedy w Polsce KRBRD, WORDy i Policja zaczną mówić o tym temacie. To by wiele nie kosztowało, a spro stłuczek i wypadków (także z autami i motocyklistami) to dokładnie taka sytuacja jak ze zdjęć powyżej.

Zmiana pasa ruchu

Weźmy inny przykład. Jedziecie sobie swoim pasem na wielopasmowej arterii - w korku, albo bez korka, jak wolicie. Dojeżdżacie do wolniej jadącego samochodu na sąsiednim pasie, a ten @#$%^&* skręca na Wasz pas, wprost na Was. Albo zaczyna parkować bo zobaczył wolne miejsce postojowe po lewej stronie ulicy.

A tak to widzi kierowca:

W lusterku nie widzi nic. Jeżeli traficie na doświadczonego kierowcę, to może wpadnie na pomysł, by się obejrzeć przez lewe ramię. Na kursach tego nie uczą, a na egzaminie bywało to wręcz traktowane jako błąd, ale dobrzy kierowcy wiedzą, że jest to jeden ze sposobów, by zobaczyć to, czego w lusterku nie widać.

Tu widać, ze cyklista na rowerze poziomym niemal zmieścił sie za słupkiem. Rowerzysta na klasycznym rowerze, który jest krótszy, pewnie by nie wystawał zza tego słupka wcale. Choć i tego cyklistę łatwo przeoczyć jeżeli nie przyjrzymy się dokładnie z powodu pośpiechu.

Co robić na rowerze? Paradoksalnie w takiej sytuacji lepiej jest jechać bliżej auta, bo wtedy będziemy widoczni jego w lusterku bocznym. Patrzmy też na kierowcę (w lusterku). Jeżeli widzimy, że głowa w lusterku patrzy na nas, to prawdopodobnie nas widzi. Jeżeli patrzy gdzie indziej podczas zmiany pasa, to znaczy, że jest życiową pierdołą, nie wie do czego służą lusterka, a żywota dokona najprawdopodobniej wjeżdżając w identyczny sposób pod TIRa.

Jadąc bliżej aut należy uważać by kierowca nie wpadł na pomysł by otworzyć drzwi. Unikajmy też jazdy równolegle do samochodu z tą samą prędkością. Albo wyprzedźmy go, albo zjedźmy za niego, gdzie przy okazji będzie nam się lżej jechało (cień aerodynamiczny).

Co robić w samochodzie? Znowu, nie śpieszmy się ze zmianą pasa lub skręceniem w lewo. Należy zawsze obejrzeć się dwa razy, w tym raz odchylając się do przodu. Rowerzysta (lub inny pojazd), który jedzie obok nas, ale nie z tą sama prędkością co my, podczas jednego oglądnięcia się może być za słupkiem, ale jak obejrzymy sie ponownie, wyjedzie już zza niego. Zawsze sygnalizujmy manewry kierunkowskazem! Wtedy nawet jak my nie widzimy kogoś, on będzie mógł zadzwonić, zagwizdać lub zatrąbić by nas w razie co ostrzec.

Dobrym zwyczajem jest też częste zerkanie w lusterko wsteczne - rowerzysta (ani samochód lub motor) nie pojawia się obok nas znikąd. Najprawdopodobniej dojechał od tyłu i przez pewien czas był widoczny w naszym lusterku wstecznym. Bo gdyby dojechał od przodu, widzielibyśmy go wcześniej przez przednią szybę wink

Wypadki powodują kierowcy

O czym zapominają na kursach na prawo jazdy? To na kierowcy spoczywa obowiązek by widzieć. Na kursie powinni każdego kierowcę nauczyć co zrobić, by widzieć więcej i lepiej - jak poprawnie ustawić lusterka, jak i kiedy z nich korzystać, kiedy i jak skutecznie oglądać się na boki i za siebie.

Niestety część instruktorów nauki jazdy to ludzie z przypadku - bez pasji,  bez chęci poszerzania wiedzy, a często bez znajomości prawa i doświadczenia. Gonią tylko za tym, by przerobić jak najwięcej kursantów i by zarobić jak najwięcej. Warto jednak poszukać człowieka z pasją - ja o martwych strefach dowiedziałem się na kursie, podobnie jak o jeździe z przyczepką (także praktyka) i o jeździe z zasłoniętymi szybami z tyłu. Ale ja miałem instruktora jednego na tysiąc, a przed egzaminem wyrobiłem niemal 2x tyle godzin niż wymagało minimum. Zdałem oczywiście za pierwszym podejściem.

Niestety większość kierowców nie ma ani tak fajnego instruktora, ani tym bardziej takiej pasji, by do tematu nauki jazdy podejść na poważnie. A chodzi przecież o ludzkie życie.

Producenci aut nie są bez winy

Żeby kierowcom nie było za łatwo, producenci aut robią pojazdy z coraz grubszymi słupkami (zwłaszcza tylnymi, tzw "słupkami C"), coraz mniejszymi powierzchniami szyb i z coraz gorszą widocznością. Potem wyposażają te pojazdy w różne protezy w stylu czujników parkowania (radzę na nie uważać, ultradźwięki potrafią nie wykryć wielu rzeczy!), kamer cofania, czy systemów automatycznego parkowania, które zmieniają kierowcę w pasażera.

Producenci aut zapominają tylko o jednym - na drodze nie jesteśmy sami, więc widoczność do tyłu i na boki przydaje się nie tylko przy parkowaniu.

Czytaj więcej na blogu tylkodlarowerow.

Zobacz także

Komentarze (106)

  • avatar

    Gość: pumb123

    Oceniono 37 razy 17

    Ze swojego doświadczenia dodam, że najniebezpieczniejszą rzeczą jaka mnie spotyka na drodze jest przejeżdżanie przez przejazd rowerowy na skrzyżowaniu na którym funkcjonuje zielona strzałka. Zielona strzała uruchamia się dla samochodów które przejeżdżają przez mój przejazd w tym samym momencie co mi. I bardzo często kończy się na moim i ich hamowaniu z piskiem.
    Może gdyby zieloną strzałkę zamienić na żółtą albo pomarańczową to kierowcy nauczyli by się co ona oznacza.

  • avatar

    Gość: Jacek

    Oceniono 12 razy 12

    Oczywiście zgadzam się z autorem delikatny ruch głowy do przodu lub szybkie zerkniecie przez ramie naprawdę dużo daje i widać naprawdę więcej.

    Tylko chciałbym napisać jedną rzecz o której zawsze wszyscy zapominają.

    OTÓŻ KAŻDY UŻYTKOWNIK RUCHU MUSI MYŚLEĆ I OPRÓCZ PRZEPISÓW TRZEBA MIEĆ ROZUM, ZARÓWNO KIEROWCA SAMOCHODU JAKI ROWERZYSTA etc.

    Pozdrawiam

  • dr_bloger

    Oceniono 5 razy 5

    Na kursie samochodowym wprawdzie mówią o martwym polu, ale świeżo upieczony kierowca nie docenia tego zjawiska. Sam o mało kilka razy nie przytarłem się z autem, jadącym obok mnie. Tak samo można nie zauważyć ostrego motocylkisty.
    Rowerzyści są chyba przekonani, że kierowcy wszystko widzą, słyszą. Niestety, pod tym względem są na dużo gorszej pozycji, choćby się bardzo starali.
    Na drodze najważniejszy jest rozsądek, przewidywanie, wyobraźnia. Trzeba myśleć za innych, ale nie można liczyć, że oni bedą myśleć za nas. Nie warto ostentacyjnie egzekwować swoich praw, bo można odnieść iście Pyrrusowe zwycięstwo.
    Przejechałem na rowerze i autem po ok. 50 tysięcy km. Za kierownicą każdego z tych pojazdów korzystam z doświadczeń, zdobytych podczas prowadzenia tego drugiego.

  • avatar

    Gość: Kierowca

    Oceniono 4 razy 4

    Obecnie lusterka sferyczne minimalizują martwe strefy pod warunkiem że są dobrze ustawione. Jeżeli tak jak na zdjęciu w lusterku bocznym widzisz swój bok to lusterko jest ŹLE ustawione i nie dziwota.

  • avatar

    Gość: kretshotslaw

    Oceniono 5 razy 3

    Niestety nie zgodzę się z autorem artykułu. Kierowcy, którzy nie potrafią jeździć WYŁĄCZNIE na lusterkach nie powinni dostać prawa jazdy. Osobiście jeżdżę kangurem blaszakiem i mam do dyspozycji tylko 2 lusterka. Najważniejsze jest ustawienie lusterek i uważna ich obserwacja, a nie obracanie głowę przez ramie. Niestety taka sytuacja może spowodować wypadek podczas jazdy miejskiej. Przez 3 lata mój tylny zderzak już 2 razy musiał być naprawiany przez "upewnianie" się. Patrząc w lusterka cały czas mamy pojęcie co dzieje się przed nami a jeżeli patrzymy się do tyłu.... Chociaż rowerzyści też mają swoje za uszami, to potwierdzam, że ludzie nie patrzą w lusterka i chyba chcą mieć później wypadki...

  • avatar

    Gość: Quercus

    Oceniono 15 razy 3

    Jeździłem Ładą 2107. Z kabiny widoczność była super. Cienki słupek, bardziej pionowy dawał doskonałe pole widzenia. Kupiłem Opla Astrę i masakra. Gruby pochyły słup (podobny do tego na zdjęciu) zasłania w 50% pole widzenia. Trzeba przechylać się do przodu lub do tyłu aby coś zobaczyć. Oto wasze zachodnie auta. Projektanci nie maja pojęcia o bezpieczeństwie. Liczy się ładny wygląd a to nie wszystko.

  • pajanko

    0

    Krotko po zdaniu prawa jazdy w Poznaniu mialbym wypadek wlasnie przez ,,bind spot,, martwa strefe. Nie widzialem jadacego samochodu obok mnie i chcialem zmienic pas, o maly wlas wlechalbym na ten samochod. Nikt na kusie prawa jazdy a tym samym na egzamine nie egzekowal tego ode mnie. Kolega w Irlandii zdawal prawo jazy ,,provisional,, i oblal je gdyz wlasnie zieniajac pas nie obrocil lekko glowy w prawo. Uwazam, ze jest to bardzo wazan spawa i powinna byc wymygana na prawie jazdy. pzdr

  • Oceniono 2 razy 0

    Jeśli pan kierowca osobówki w lewym i prawym lusterku widzi narożniki swojego auta, to ma źle ustawione lusterka i zawsze będzie miał grubą, martwą strefę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX